Oddech metodą Butejki
Oddech jest czymś, nad czym na co dzień raczej się nie zastanawiamy. Nauczyliśmy się, że odpowiednia dieta jest ważna, że zdrowy ruch powinien być taki, a nie inny, ale oddychanie wydaje nam się czymś tak naturalnym, że nie zaprzątamy sobie nim głowy.
I rzeczywiście, oddech powinien być czymś naturalnym. Niestety, przy dzisiejszym trybie życia mało kto oddycha prawidłowo…
Coraz mniej się ruszamy, nasze ciała adaptują się do niezdrowego trybu życia i nieodpowiedniej postawy, a co za tym idzie – sami sobie utrudniamy oddychanie.
Często przyjmujemy złą postawę, która utrudnia działanie przepony. Nienajlepsze wzorce aktywacji mięśni przez układ nerwowy też nie pomagają. Jesteśmy przebodźcowani na co dzień, o ile nie żyjemy w przewlekłym stresie, to z kolei przekłada się na chroniczną hiperwentylację, która po dłuższym czasie wyrządza wiele szkód. Działa to podobnie jak palenie papierosów – skutek w postaci raka jest odwleczony w czasie, więc wielu ludzi myśli, że jakoś to będzie. Tak samo jest z chroniczną hiperwentylacją – może powodować bardzo dużo niepożądanych reakcji ciała i chorób.
Oddychamy za dużo?
Profesor Butejko odkrył zależność pomiędzy zdrowiem a odpowiednim oddychaniem (konkretnie – odwróceniem nadmiernego oddychania, na które w dzisiejszych czasach bardzo dużo ludzi cierpi ze wspomnianych wyżej powodów). Fizjologicznie odpowiednia ilość, jaką powinniśmy oddychać waha się pomiędzy 4-6 litrów powietrza na minutę (przy założeniu minimalnej aktywności fizycznej), natomiast bardzo wiele osób oddycha powyżej 6 litrów, czasem nawet do 20… Sprawia to nie tyle, że mamy dużo więcej tlenu we krwi (bo zwykle i tak mamy 95-99%), co że pozbywamy się za dużej ilości niezbędnego nam dwutlenku węgla, by nasze ciało spokojnie skorzystało z tlenu, który mu dostarczamy.
Nie taki zły, jak go malują
O dwutlenku węgla stereotypowo myśli się jako o produkcie ubocznym oddychania, który powinniśmy usunąć z ciała. Nic bardziej mylnego. To właśnie stężenie dwutlenku węgla w organizmie determinuje, jakie jest powinowactwo tlenu do krwi – czyli czy krew łatwiej, czy trudniej oddaje tlen do tkanek (efekt Bohra). Jeśli mamy za mało CO₂ (dzieje się to właśnie przy nadmiernym oddychaniu), to tlen nie zostaje uwolniony do tkanek w wystarczającej ilości, a więc nie korzystamy z tego, że mamy dużo tlenu w organizmie. To z kolei sprawia, że czujemy się niedotlenieni, więc oddychamy jeszcze mocniej i powstaje błędne koło, z którego ciężko się uwolnić.
Metoda Butejki została po pierwsze skierowana do pacjentów z astmą, ale profesor odkrył, że może pomóc także przy wielu innych schorzeniach i poprawić jakość życia również ogólnie zdrowych osób. Jest to bardzo logiczne – nasze tkanki potrzebują tlenu do funkcjonowania, więc jeśli swoim oddychaniem sprawiamy, że niezbyt z tego tlenu korzystają, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Bardzo cieszy fakt, że relatywnie łatwymi ćwiczeniami możemy tę sytuację odwrócić w druga stronę – ucząc ciało, jak oddychać prawidłowo możemy pozbyć się wielu męczących problemów zdrowotnych.
Prawidłowy oddech może spowodować dla nas dużo dobra na kilku płaszczyznach: biomechanicznej, biochemicznej oraz psychofizjologicznej. Nie doceniając roli, jaką odgrywa oddech (bo przecież „jakoś” oddychamy) bardzo aktywnie przeszkadzamy naszemu ciału w utrzymywaniu nas w dobrym zdrowiu.
Cechy prawidłowego oddechu:
- wdech i wydech przez nos
- powolny
- delikatny
- przeponowy – głęboki
- niesłyszalny lub wręcz niewyczuwalny
- regularny
- spokojny podczas rozmowy
- łagodny podczas snu
- ziewanie z zamkniętymi ustami (żeby się nie pozbywać CO₂)
Co może przeszkadzać w prawidłowym oddychaniu:
- powszechne przekonanie, że „duży” oddech jest zdrowy, czyli niezrozumienie na czym polega głęboki oddech
- stres
- przejadanie się
- dieta obfita w przetworzone produkty
- brak regularnych ćwiczeń
- nadmiar i niedobór snu
- przegrzanie pomieszczeń, w których przebywamy
- skażenie środowiska
Na wiele z tych czynników mamy wpływ. Prostymi ćwiczeniami możemy bez problemu wrócić z naszym oddechem na prawidłowe tory, ale musimy wiedzieć, JAK tego dokonać. Wracamy do tego, co nieustannie powtarzam – najważniejsza staje się świadomość i edukacja.
PS Temat ten został przedstawiony ogólnie i pokrótce. Jeśli masz potrzebę poczytania więcej – zerknij tutaj: https://butejko.pl/metoda-butejki/podstawy-metody-butejko/ (polska strona o metodzie Butejki pod patronatem ucznia Butejki, Patricka McKeown, na której znajdziesz mnie w zakładce „instruktorzy” 😉 ).